Łączna liczba wyświetleń

piątek, 13 września 2013

4 rozdział ;**

Policja przyjęła zgłoszenie. Nie myliłam się...to zrobiła Sara, byłam na nią wściekła! Nie dostała żadnej kary, bo moja mama nie zgłosiła tego do sądu. Ten dzień nie był zbyt ciekawy.
                                                           *
 

Dziś, obudziłam się o 10, a Susan o 10 :15. Potem poszłyśmy na kawę. Kiedy wróciłam do domu. Zobaczyłam kartony, zdziwiłam się trochę. Pobiegłam do sypialni mamy. Mamy nie było, ale na łóżku, jakby nigdy nic leżał Max.
-Co tu robią te kartony?
-Wprowadzam się - Odpowiedział zadowolony. - Cieszysz się?
-SŁUCHAM? Ja mam się cieszyć, że jakiś obcy facet wprowadza się do mojego domu ???
-Obcy? Przecież mnie znasz. Jestem chłopakiem Twojej mamy. Max? Ja..
Nie dałam mu dokończyć.
-Nie o to mi chodzi! Id do siebie. Jak mama wróci to powiedz jej, żeby do mnie weszła.



KONIEC!!! <3 Mam nadzieję, że się podobało :) Bardzo Was przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale naprawdę nie mogłam . GÓRI ;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz